Wieczorem sprawdziłam facebook'a, nic ciekawego, tylko nagranie miało więcej like'ów niż niektóre moje zdjęcia, byłam przerażona, komentarzy było o wiele więcej niż wczoraj, myślałam że go uduszę przez komputer. Byłam wkurzona i zadowolona, nie wiem czemu, ale zadowolona. Dostałam tylko jeszcze wiadomość od Michała, że ze mną zrywa. Nie byłam załamana, bo miałam właśnie to zrobić. Ok. 22 poszłam spać, jutro moja ukochana pani od Fizyki za pewnie mnie przepyta. Fizykę miałam w małym paluszku, ale jak coś źle się powiedziało, wstawiała 1. Miałam tylko dwie z fizyki, a tak to, zdawałam ze średnią, powyżej 5.00. Taak, mądra Wera.
*SZKOŁA*
- I jak, twój kochaś przyjeżdża dzisiaj ? - zapytała Kinga
- Taak. - już miałam dopowiedzieć, ale przez radiowęzeł pani od muzyki ogłaszała :
- Dzień dobry, przepraszam, za przerwanie lekcji, chciałabym tylko przypomnieć, że jutro walentynki. A z tej okazji zapraszamy wszystkich na bal Walentynkowy, który odbędzie się w dniu 14.02, od godziny 17. Więcej informacji można uzyskać u przewodniczącej SU - Weronice *usłyszałam swoje imię i nazwisko i uśmiechnęłam się, mm przewodnicząca :D* oraz u nauczycielek od j. angielskiego. Dziękuję, Do widzenia. - skończyła przemowę i wróciliśmy do lekcji.
Kiedy pani tłumaczyła coś na tablicy, na moją ławkę wleciała karteczka.
Ja, ty, bal Walentynkowy
Co ty na to ? ♥
Mikołaj.
Co prawda, zdziwiłam się. Mikołaj, to chłopak, najprzystojniejszy z naszej klasy, zerwał ostatnio z Michelle, nie lubię jej, taki tani plastik. Spojrzałam na chłopaka i pokiwałam głową na znak, że z nim pójdę. Moja kochana przyjaciółka, musiała dodać komentarz.
- Nie idź z nim, Bartek się wkurzy. - powiedziała, zaśmiałam się.
- Coś ty, on sobie ze mnie jaja robi a ty wierzysz...
Po sześciu godzinach w szkole byłam wolna, wracając do domu, dogonił mnie Mikołaj
- Hej, przyjdę po ciebie o 16:30, w czwartek, dobrze ? - zapytał grzecznie
- Oczywiście, ale jeżeli można, dlaczego zapytałeś mnie, jeszcze w 1 klasie naśmiewałeś się ze mnie a teraz idziemy razem na bal, walentynkowy do tego... - powiedziałam pełna sprzeczności.
- Po prostu - złapał mnie za ręce i przybliżył się - podobasz mi się, a przez Michelle, nigdy ci tego nie okazywałem - powiedział i jego twarz zbliżyła się do mojej, musnął moje usta i pożegnał się.
Stałam osłupiała, zaskoczona tym co stało się przed chwilą. Pocałowało mnie największe ciacho ze szkoły, a około 20 dni temu to samo zrobił Bartek, jakoś dziwnie się czuję. Ale było zupełnie inaczej kiedy to całował mnie Bartek, wtedy jakby coś wybuchło w moim brzuchu, a tu, nic, nic kompletnie.
*POPOŁUDNIE*
- Hej, Lapsie, masz jakieś pany na walentynki, nie ? UPS. przecież jest bal, ale kto by z Tobą poszedł... - przywitał mnie jak zwykle ciepło, Bartek.
- Oj, no widzisz mam plany, idę na bal z Mikołajem...- powiedziałam, a on rozszerzył oczy z wrażenia.
- Aha. Ładna z was będzie parka. - powiedział i włączył telewizor.
Ja i Bartek chodzimy do tego samego gimnazjum, ale nie jesteśmy jakoś uzależnieni od siebie, bo on ma lekcje w osobnym budynku szkolnym, ponieważ uczęszcza on do klasy sportowej.
Mam takie kochane przyjaciółki, które nie docinają mi kiedy się z nim widuję czy coś...
Tak minęły godziny kiedy był u mnie, dzisiaj 13. Jutro bal. Denerwuję się.
- Podoba ci się on ? -zapytał, głosem którego jeszcze nie słyszałam. Przerwał chyba godzinę milczenia.
- Nie. Po prostu, nie miałam z kim iść, a on się mnie zaprosił, więc się zgodziłam. - powiedziałam
- Aha, nie zakochuj się w nim, on cię zrani.. Ja bym z nim nie szedł na twoim miejscu, nawet nie wiesz co on o tobie jeszcze niedawno mówił..
- Co mówił ? - zapytałam zdenerwowana.
- Jak dasz mi buziaka to ci powiem - powiedział i mrugnął.
- Wal się. - powiedziałam i wysłałam mu buziaka z daleka.
- Ok, nie to nie. Ej którego my lecimy ? - zapytał
- No w drugi tydzień ferii, 28 lutego, a wracamy 13 marca.
- Aha. - powiedział i wrócił do oglądania swoich meczyków, wolę nie komentować, tej żenady. Boje się o swój brzuch. 10 minut później żegnałam się z panią Moniką i Bartkiem, jechali do domu.
A ja odrobiłam lekcje, pouczyłam się, bo jutro kartkówka z biologii. Zastał mnie wieczór. Poszłam się myć, po chwili usnęłam.
___________________________________________________________________________
Dziękuję za komentarze, za wyświetlenia, jestem wzruszona :D
Mam nadzieję że wam się podoba, jeżeli tak, to komentujcie, jak będą chociaż 2 komentarze, może dodam dzisiaj notkę z tego całego balu walentynkowego. :D
A teraz wprowadzę nowych bohaterów
Wiktoria (15l.)
Kinga (15l.)
Mikołaj (15l.)
Liczę na komentarze :D
Love, Oliwia



Ciekawi mnie ten bal. Niech sie tam cos wyjatkowego stanie.
OdpowiedzUsuńfaajowe opowiadanie :D
Haha, czekałam na następny rozdział i się doczekałam. Dziękuję, bo byłam bardzo ciekawa, aż zapisałam bloga w zakładkach, żeby nie zapomnieć. Szkoda tylko, że takie krótkie, bo bardzo wciąga. :) Trzymam kciuki za bal.
OdpowiedzUsuńBardzo wam dziękuję, ale dzisiaj chyba nie napiszę, ale jutro z rana na 100% rozdział się pojawi :) tutaj macie aska Weroniki ( głównej bohaterki opowiadania ) możecie ją pytać o wszystko ! :) ask.fm/storyofmylifebiczblogg
OdpowiedzUsuńyayy!! podoba mi sie! i love it <3 :D
OdpowiedzUsuń