piątek, 25 lipca 2014

Rozdział 1 :)

Chłopak cały czas grał na swoim ps3 czy psp, w fifę, a ja strasznie się nudziłam, było jeszcze nudniej niż na dole. Nagle jednak chłopak włączył telewizor, wyłączył grę i oglądał serial. Ja ułożyłam się,nagle dostałam sms, więc wstałam z łóżka i usiadłam koło drzwi aby Bartek nie mógł tego zobaczyć. Taa.. dostałam sms od Michała, mojego chłopaka, tak wiem jestem przywalona, bo mam chłopaka a kocha Bartka. Eh..
Hej, kochanie,co robisz? 
Taka była treść sms'a. Bartek od razu zainterweniował, poprzez zabranie mi telefonu. Byłam od niego o wiele niższa, dlatego położył mój telefon na najwyższej półce i powiedział 
- Żadnego sms'owania przy mnie, jeszcze z tym pedałkiem. Ile ty z nim jesteś już ?
- Dwa miesiące, oddaj mi telefon! - Krzyknęłam dalej stojąc w rogu pokoju i wkurzając się na Bartka.
- Nie oddam ci go... - powiedział i zbliżył się do mnie. 
Widziałam, że jego usta zbliżają się do moich, próbowałam jakoś uniknąć tego bliższego kontaktu, lecz na próżno. Już po chwili Bartek mnie całował. 
- Ty IDIOTO - zaczęłam krzyczeć. - Ja mam chłopaka - byłam jeszcze bardziej wkurzona - jesteś tępy ! 
- Oh.. spokojnie, za raz nie będziesz miała chłopaka. - powiedział, a ja zdzieliłam go z liścia. 
Bartek wziął moje ręce i trzymał je w jednej dłoni a drugą oddał mi uderzenie. 
- Frajer- powiedziałam, a on rzucił mnie na swoje łóżko. Po chwili siedział na mnie okrakiem
-I co teraz, księżniczko. - powiedział i jego ręka zaczęła błądzić pod moją koszulką, jakoś '' zrzuciłam'' chłopaka ze mnie i uciekłam do salonu gdzie czułam się bezpieczna, nie na długo, podszedł do mnie 
i złapał moją twarz w dłonie i znów pocałował. 
- Teraz nie zaprzeczysz że mnie pocałowałaś...- powiedział pewny siebie. 
- Ty jesteś durny, ja cię nie pocałowałam, tylko ty mnie. I nie, ja się z Tobą nie całowałam tego nie było.
- Oj, kochanie, było było. - w tym momencie weszli nasi rodzice i kazali nam iść do niego do pokoju, Bartek złapał mnie z rękę i pociągnął do góry. Usiadłam na łóżku, kręciło mi się w brzuchu i w głowie. 
Siedziałam z nim oko w oko. 
- Kocham cię. - powiedział znienacka 
- Co ? 
- Kocham cię. Od dawna, ale zrozumiałem to, kiedy zaczęłaś się spotykać z Michałem. 
- Aha. Ale ja cię nie kocham ! - powiedziałam, tz skłamałam, mu prosto w oczy. - Ja kocham Michała ! On się dla mnie teraz liczy. - powiedziałam i zauważyłam na jego twarzy takie coś jak pomysł, wiedziałam że to nie przyniesie nic dobrego. Złapał swój telefon i wystukał coś, pokazał mi co napisał i powiedział :
- Oh.. gdyby Michałek dowiedział się, że się z Tobą przelizałem byłby zły? 
- Nie zrobisz tego - powiedziałam, miałam nadzieję że tego nie zrobi lecz na próżno.
- Oj mylisz się. - Klik i poszło. 
- Ty zasrany powaleńcu !! On mnie rzuci. 
- Spokojnie, pamiętaj ja zawsze rozwalę ci związek, zawsze - powiedział i mrugnął do mnie.
W tym czasie zawołała mnie mama informując mnie że już jedziemy. Ucieszyłam się z tego powodu. 
- Nareszcie - powiedziałam po cichu, lecz byłam pewna że mnie usłyszał.
-Pa kochanie. - powiedział i pożegnał mnie. 
Moja siostra Kinga nie wracała z nami, ponieważ była już w domu. 
Nie mogłam się uspokoić, nie mogłam przestać o tym myśleć, po przyjeździe do domu pobiegłam do Kingi i zwierzyłam się jej. Ona ucieszyła się, a ja byłam w tz. potrzasku...
Na następny dzień miałam u niego spać, Michał mi wybaczył, ale gdy dowiedział się, że będę tam nocować trochę się wkurzył. Szczerze miałam już dość Bartka.
-O witam. Komu powiedziałaś ? - zapytał
-Nikomu - skłamałam
-UPS.- powiedział rozbawiony, ale czym...
- Co ?
- Ja zadzwoniłem do twojej najlepszej przyjaciółki i powiedziałem. - powiedział, a ja wybiegłam z jego pokoju i poszłam do Nikoli.
ON JEST NIENORMALNY, NIEDOWALONY PSYCHICZNIE. ON CHCE MI ZNISZCZYĆ ŻYCIE. PODOBAŁO MI SIĘ TO ALE NO KURDE. MAM CHŁOPAKA. CHYBA CZAS ZERWAĆ Z MICHAŁEM. EH..
Pomyślałam i tak zrobiłam, napisałam do niego wiadomość ( większość z was powie, ale suka, zerwała przez sms, ale Michał i ja, to był związek na odległość.)
Przepraszam, ale po tym co się ostatnio stało, nie możemy być ze sobą, moje wyrzuty sumienia nie pozwalają na dalsze bycie razem, ale chciałabym, abyś został moim kumplem, odezwij się.
Po sekundzie dostałam odpowiedź:
To mogłaś pomyśleć zanim się z nim lizałaś, jesteś tępa, myślałem że masz w sobie odrobinę rozumu, a nie masz go za grosz. Pewnie że byś chciała się przyjaźnić, ale ja już nie chcę. NARA. 
AUĆ. Zabolało, ale git, jest ok. Cała noc przeryczana, a Bartek, śmiał się do kiedy nie zasnął.





Dziękuję, a teraz wprowadzę wam 2 bohaterów. :
Karina ( 21 l.)




Michał (16l.)
Mam nadzieję, że podoba się wam blog, liczę na komentarze :)
Pozdrawiam Oliwia.


1 komentarz: